Makroekonomia
Inflacja w Polsce: dlaczego ceny wciąż są wysokie?
Wskaźnik CPI spada, a koszyk zakupów wciąż kosztuje więcej niż rok temu. Rozkładamy ten paradoks na czynniki pierwsze.

Czym jest inflacja i dlaczego jej pomiar może mylić
Inflacja mierzona przez GUS to średnia zmiana cen w tzw. koszyku konsumpcyjnym — zbiorze towarów i usług, które statystyczny Polak kupuje regularnie. Problem polega na tym, że twój koszyk i koszyk sąsiada mogą się bardzo różnić. Jeśli nie masz samochodu, wzrost cen paliw cię nie boli — ale drożejąca żywność owszem. Dlatego, kiedy słyszysz, że inflacja wyniosła 4,2 proc., to liczba prawdziwa dla przeciętnego gospodarstwa domowego, ale twoje odczucia mogą być inne — i masz rację, żeby je mieć. Oficjalny wskaźnik spada, ponieważ ceny energii i paliw ustabilizowały się po gwałtownych wzrostach w latach 2022–2023. Jednak żywność, usługi remontowe i ceny w restauracjach wciąż rosną szybciej niż wynosi cel inflacyjny NBP — dlatego portfel wciąż odczuwa presję, choć statystyki wyglądają lepiej.
Które kategorie produktów drożeją najszybciej i co z tym zrobić
Według danych GUS za ostatnie cztery kwartały najsilniej drożały usługi związane z kulturą i edukacją, żywność przetworzona oraz najem mieszkań w dużych miastach, w tym w Krakowie. Usługi są szczególnie podatne na inflację, bo ich głównym składnikiem kosztowym są płace — a płace w Polsce rosły w ostatnich latach szybciej niż wydajność pracy. To oznacza, że nawet gdy inflacja liczona CPI zbliży się do 2,5 proc., ceny usług mogą nadal rosnąć w tempie 5–7 proc. rocznie. Dla budżetu domowego najważniejsze jest zrozumienie, które wydatki są elastyczne — możliwe do ograniczenia — a które są stałe. Artykuł kolejny z cyklu skupi się na tym, jak planować budżet w warunkach utrzymującej się presji kosztowej.
